Versatile


The Versatile Blogger Award

Bardzo, ale to bardzo dziękuję meaghan za nominowanie mojego bloga. Nie spodziewałam się tego, nie podejrzewałam nikogo o coś takiego, więc proszę sobie wyobrazić moje zdumienie, gdy meaghan tak przypadkiem wspomniała mi w komentarzu, że mnie nominowała – moja mina bezcenna.


Osoby, które zostały nominowane powinny:
  • podziękować nominującemu blogerowi;
  • pokazać nagrodę na swoim blogu;
  • ujawnić siedem faktów dotyczących siebie;
  • nominować piętnaście blogów, które twoim zdaniem na to zasługują;
  • powiadomić o tym autorów.

Siedem faktów o Niah:

  1. Dawno temu i nieprawda, w zamierzchłej przeszłości, kiedy to jeszcze dinozaury chodziły po ulicach, a gałka lodów kosztowała złotówkę, Niah, która była wtedy małą dziewczynką, miała blond włoski. Nie żebym miała coś do blondynek, ale do dzisiaj trudno mi uwierzyć w ten fenomen, gdy patrzę w lustro.
  2. Wstyd się przyznać, ale nie przeczytałam ani jednej z książek Tolkiena. Po prostu nie. Szanuję Tolkiena jako człowieka, który odmienił oblicze fantasy, ale jego książki są pisane takim stylem, który mi całkiem nie leży. Władcę Pierścieni odłożyłam po siedemdziesięciu stronach, Hobbita już po trzech.
  3. Zaczynam znajomość od słów: „Jestem egoistką, więc przyjaźnisz się ze mną na własną odpowiedzialność.” Nigdy nie żałowałam tego, że jestem jedynaczką, jednak, gdy przychodzi do integracji z grupą, odczuwam negatywne skutki tego faktu. Cóż, pocieszam się myślą, że nie trzeba będzie się dzielić majątkiem.
  4. Nienawidzę głównych bohaterów. Jak dla mnie, kreowani są oni tak, by chcieć wyciągnąć ich spomiędzy kart książki i zabić w wyjątkowo okrutny sposób przy użyciu tępych narzędzi. Jedynym głównym bohaterem, jakiego lubię, jest Rin Okumura z mangi Ao no Exorcist.
  5. Najtrudniejszym słowem do napisania jest dla mnie brązowy
  6. Chciałabym mieszkać w kraju, który jest tak czysty jak Niemcy, ludzie mówią po angielsku, jedzenie jest dobre niczym we Francji, państwem nie rządzą idioci, a w McDonald'sach nie przyklejasz się do podłogi.
  7. Wszystkie te fakty wymyśliłam leżąc w wannie i doprowadzając swoje nogi do stanu używalności. Siedzenie na kiblu jest przereklamowane.

Blogi nominowane: 

Kilka słów o niczym – nadal czekam na kontynuację Ekspresem do Hogwartu, od czasu do czasu podczytując to, co publikujesz. Niemniej jednak, brakuje mi starej, dobrej Jen i Regulusa.
Biblioteka wyobraźni – rozterki Twojego Łapy to coś, co mogłabym czytać w nieskończoność i śmiać się przy tym jak głupia. Najchętniej bym Ci powiedziała, byś rzuciła wszystkie inne opowiadania i zajęła się Whoever you are, ale... nie, szczerze, rzuć wszystko inne i tym się zajmij.
Nauka latania – bardzo się cieszę, że żyjesz, ale tęsknię za Isą i Regiem (którzy, notabene, powinni być razem. Idź mi z tym Syriuszem).
Śladami Łapy – za wszystkie wytknięte błędy, genialnego Syriusza i wspaniałą Lorayne, składzik wuja Alpharda i ludzkość Jamesa, której mogę tylko pozazdrościć.
Czwarte insygnium – tak polskiej magicznej szkoły to jeszcze nie widziałam. Wielka Trójca Hogwartu może się schować przy Felku, Ignasiu i Nico.
Pokaż twarz – czytałam już ficka o tym, że Ginny przenosi się do czasów pierwszej wojny, ale nigdy nie wrzucono tam także Malfoya, który przynosi żonie kwiaty i śniadanie do łóżka. No i, nie oszukujmy się, lubię patrzeć na Twoją, co rusz, nową szatę graficzną.

Nie ma to jak nominować sześć blogów i do tego wszystkie z kanonu HP. Lepiej, nie wszystkie te blogi komentuję. Zła ze mnie istota.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz