3 paź 2013

„Aby od­kryć, ja­kie zmiany zaszły w to­bie, naj­le­piej wróć do miej­sca, które jest ta­kie jak kiedyś.” — Nelson Mandela

Główny bohater: Safiel
Bohaterowie poboczni: brak
Liczba słów: 256
Data powstania: 3.10.2013r.  
Status: nieskończone
Safiel od dziecka był odważny.
Gdy skończył sześć lat, jako jedyny wszedł do strasznej piwnicy i przyniósł zagubioną podczas zabawy piłkę. Najładniejsza z jego koleżanek pocałowała go wtedy w policzek, a wszyscy traktowali niczym bohatera.
W wieku lat ośmiu wspiął się na drzewo po kota sąsiadki i nawet nie krzyknął, gdy przerażone zwierzę podrapało mu twarz, a ułamana gałąź zadrapała nogę.
Gdy miał jedenaście lat, stwierdził, że powinien zostać prawdziwym bohaterem – takim z krwi i kości.
U sąsiadów wybuch pożar. Policjanci nie dopuszczali cywilów do miejsca wypadku. Safiel przebiegł jednemu pod nogami i wpadł do płonącego domu z okrzykiem:
— Ja was uratuję!
Matka Safiela odebrała go ze szpitala z całą poparzoną ręką i częścią policzka.
Po rocznej rehabilitacji, Safiel stwierdził, że bycie bohaterem to nie jego powołanie. Postanowił zostać ciemnym charakterem. Przecież wszyscy zawsze wolą tych „złych”.
Dopiero po próbie wysadzenia psa kolegi, ojciec zabrał go do psychologa.
Safiel widywała się z psychologiem z powodu podpalenia włosów koleżanki, wyrzucenia kwiatka przez okno (wybiwszy przy tym szybę) i za podłożenie klasowego chomika nauczycielowi w trakcie siadania.
Jednak, gdy Safiel skończył lat osiemnaście i wylądował na trzy miesiące w poprawczaku, stwierdził, że bycie bohaterem było dużo lepsze.
Zobaczył wysoką postać w czarnym płaszczu, gdy wracał autobusem do domu. Na początku nie zwrócił na nią uwagi, dopóki nie zaczął jej widzieć na każdym mijanym przystanku.
Wysiadł dopiero po godzinie. Zdążył naliczyć czterdzieści trzy te same postaci lub czterdzieści trzy wcielenia tej samej osoby.
— Chcesz czegoś?
Safielowi z lat dzieciństwa, oprócz blizny, pozostała odwaga, więc bez wahania uścisnął rękę nieznajomego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz